Światowy Dzień Osób Jąkających się stwarza okazję do podejmowania tematyki związanej z zaburzeniami mowy. Poniżej przedstawiamy wywiad z Różą Sobocińską, logopedą w ZS nr 24 w Toruniu, specjalistą w terapii osób jąkających się i emisji głosu.
Jak można pomóc osobom jąkającym się?
Do końca nie znamy przyczyny, ani stuprocentowej metody wyleczenia jąkania. Znamy za to coraz więcej dzieci, młodzieży i dorosłych osób jąkających się. Ta przypadłość dotyka już małe 2-, 3-letnie dzieci i im też trzeba przyjść z pomocą. Zdaniem Sobocińskiej, rodzina dziecka zacinającego się winna zwolnić mowę, częściej z dzieckiem śpiewać, czytać bajki, wieczorami wyciszać otoczenie, ograniczyć TV, komputer, głośną muzykę, uczyć wymowy wierszy, bo tekst rytmiczny dziecko szybciej powie płynnie. Jej zdaniem warto wspomagać mowę dziecka gestem, ruchem, rysowaniem, to upłynnia mowę. Nie należy nadmiernie zwracać uwagi na niepłynności, trzeba natomiast pomagać mądrze bez szczególnych ustępstw. Jąkanie często jest zaporą dla osób jąkających się w nauce, zdobyciu wykształcenia, wymarzonej pracy, założeniu rodziny. - Przeprowadzam badania wśród dzieci 7-letnich w ZS nr 24. Obserwuję niepokojący wzrost liczby osób z wszelkimi zaburzeniami – dodaje Sobocińska.
Dlaczego wzrosła liczba takich dzieci?
Najwięcej dzieci z zaburzeniami mowy było w latach 2000- 2003. W następnych latach logopedzi w szkołach obserwowali zniżkę. Widoczne były efekty opieki logopedycznej w przedszkolach. Niestety, w ostatnich latach nastąpiła redukcja etatów logopedów w przedszkolach, w których jest zbyt dużo dzieci w grupie, podobnie jak w szkołach, przy zwiększonej liczbie uczniów ze złożonymi trudnościami w zachowaniu, emocjonalnymi, sprawności fizycznej. Ten rok szkolny jest szczególny, gdyż wzrost liczby dzieci z zaburzeniami mowy jest znaczny, o 15 procent – uważa Sobocińska. Dzieci są gorzej przygotowane do szkoły: m.in. mają mniejszy zasób słownictwa, mówią niewyraźnie, więcej dzieci ma trudności z zachowaniem, mają mniejszą sprawność fizyczną, nie potrafią wiązać butów. Zwiększa się liczba dzieci z wadami postawy, zgryzu, epilepsją, alergią, niedosłuchami, małą koncentracją uwagi. Niewielu rodziców czyta dzieciom bajki, poświęca czas na rozmowy. Logopedzi są zmuszeni pracować z coraz większą liczbą dzieci, ponad limit o 200-300 procent w ramach etatu, co wiąże się z gorszymi efektami terapii. Dzieci uczestniczą w terapii raz na tydzień, raz na miesiąc lub raz na trzy miesiące. Wg Sobocińskiej, właśnie to wpływa na rozwój mowy i osiągnięcie dojrzałości szkolnej u dziecka.
Jaka jest rola rodziców?
Rosną wymagania rodziców wobec szkoły – ma wychować dziecko, nauczyć je, wyrównać braki w nauce, samoobsługi, sprawności fizycznej, intelektualnej i wzmocnić emocjonalnie. A to nie tylko szkoła ma zajmować się pomocą dziecku. W pierwszej kolejności to rodzina odgrywa ważną rolę w przygotowaniu dziecka do nauki, życia w grupie. Rolą szkoły jest wspomagać dziecko, rodzica, dostarczać doświadczeń w zdobywaniu wiedzy i wzorców zachowań.
W Toruniu osoby jąkające się mogą liczyć na pomoc w Klubie Osób Jąkających się (Jotka) w klubie „Sobótka“, ul. Wojska Polskiego 43/45 w pierwszą i trzecią środę miesiąca, godz. 19, dowiadujemy się z opublikowanego wywiadu. |