Dzieci z syndromem ADHD mogą osiągnąć sukces w życiu. Michael Phelps, ośmiokrotny złoty medalista olimpijski, Szymon Majewski, czy Joanna Szczepkowska należą do grupy tych ludzi, którym się udało - czytamy w artykule Agnieszki Pochrzęst.
Gimnazjalista Paweł ma ADHD. Nie ma już kłopotów z nauczycielami i rówieśnikami, bo nauczył się siebie kontrolować. Chorobę ukrywa, żeby nie słyszeć, że nosi w sobie agresję". - Przeżyliśmy traumę - opowiada mama Pawła. - Wszędzie: w szkole, na ulicy, w sklepie, ciągle słyszałam, że jestem złą matką i nie potrafię wychować syna. Byłam zmęczona dobrymi radami w stylu: Jak krzyczy, to dać klapsa".
Szybko zauważyła, że jej syn odstaje od innych dzieci. Mało spał. Gdy zaczął raczkować, pędził jak pershing. Kiedy zaczął chodzić, nie można go było spuścić z oczu, bo zaraz coś niszczył lub robił sobie krzywdę. W sklepie, gdy nie dostał lizaka, kładł się na podłodze i wrzeszczał.
Rodzice zaczęli szukać pomocy u psychologów. Nauczyli się, że jak Paweł krzyczy, mają nie reagować. Podczas odrabiania lekcji na biurku ma być tylko jeden zeszyt, długopis i ewentualnie książka, żeby się nie rozpraszał. Ustalili rutynowy plan dnia, była w nim nawet godzina mycia zębów. - Najważniejsze to nie karać za objawy ADHD, jak bieganie po domu, czy skakanie po meblach. Te dzieci zdają sobie sprawę, że z nimi jest coś nie tak, ale nie potrafią nad sobą zapanować - podkreśla Beata Chmielewska, psycholożka od 16 lat zajmująca się dziećmi z ADHD.
Inny sposób na rozładowanie energii znaleźli rodzice fenomenalnego pływaka Michaela Phelpsa - zapisali go na basen. ADHD zdiagnozowano u niego, gdy miał 9 lat. - Skarżyli się na niego nauczyciele, powtarzali, że nic dobrego z niego nie wyrośnie. Ale ciężka, codzienna praca i terapia zaowocowały – podkreśla Ilona Lelito, prezeska Polskiego Towarzystwa ADHD. - Jeśli dzieci z ADHD nie otrzymają pomocy, będą mieć niską samoocenę, przekonane, że są niegrzeczne i do niczego się nie nadają. Wsparte mogą osiągnąć sukces, bo są nieprzeciętnie kreatywne i przebojowe.
ADHD jest najczęstszym zaburzeniem wieku rozwojowego. Występuje u 4-8 proc. dzieci w wieku szkolnym (głównie chłopców). Mają kłopoty z koncentracją, są impulsywne. - W każdej klasie jest jedno lub dwoje dzieci z ADHD, niestety, tylko 20 proc. z nich jest leczone - mówi Chmielewska. - Niektóre z nich powinny przyjmować leki, ale często ich nie otrzymują, bo są dla ich rodziców za drogie. Terapie dzieci z ADHD prowadzą publiczne poradnie. Niestety, na wolne miejsca czeka się miesiącami. Nieodpłatne warsztaty proponuje m.in. ośrodek Skolar przy ul. Wiśniowej w ramach programu Polubić ADHD. W stolicy w ciągu roku ma też powstać punkt konsultacyjny Polskiego Towarzystwa ADHD. W październiku taki ośrodek zostanie otwarty w Krakowie. |