Uczniowie ze zdiagnozowaną dysleksją są inaczej traktowani na egzaminach, a ci, którzy mają opinię o trudnościach matematycznych – nie. Bydgoscy specjaliści apelują do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej o zmiany w prawie – czytamy w artykule Aleksandry Lewińskiej.
O dysleksji słyszeli niemal wszyscy. O dyskalkulii – nie wiedzą nawet niektórzy nauczyciele. To zaburzenie zdolności matematycznych. Dyskalkulik ma problem z posługiwaniem się liczbami, nie radzi sobie z najprostszymi zadaniami, jak dodawanie, czy odejmowanie, myli znaki matematyczne, przestawia przecinki.
Co ważne – podobnie jak dyslektyk – ma prawidłowy rozwój umysłowy, dobrze widzi i słyszy, nie ma zaburzeń neurologicznych. Jego trudności nie wynikają też z nieprawidłowych metod nauczania, lenistwa, czy zaniedbań dydaktycznych.
Opinie o dyskalkulii wydają poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Diagnozują na podstawie specjalistycznych badań i wywiadów rodzinnych. Taka opinia zobowiązuje nauczyciela do dostosowania wymagań do indywidualnych możliwości i potrzeb ucznia. Matematyk powinien poświęcić mu więcej czasu na lekcjach.
Problem w tym, że dyskalkulia jest inaczej traktowana na egzaminach zewnętrznych niż dysleksja. – Nie jest zdefiniowana w polskim prawie – mówi Irena Górska z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 2 przy ul. Hetmańskiej, specjalistka w zakresie rozpoznawania dyskalkulii. – Aktualnie na sprawdzianie po szóstej klasie, potem na egzaminie gimnazjalnym, a w przyszłości na maturze z matematyki dyskalkulik nie może liczyć na dostosowanie warunków egzaminacyjnych – tłumaczy.
Prawo nie przewiduje, że dla osób z dyskalkulią zostaną przygotowane inne testy. Autorka tekstu informuje o pracownicy poradni wysłali pismo do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, w którym apelują o zmianę przepisów. Odpowiedzi jeszcze nie uzyskali.
Tymczasem do poradni zgłasza się coraz więcej uczniów w celu zdiagnozowania dyskalkulii. – Zainteresowanie wzrosło w związku ze zbliżającą się obowiązkową maturą z matematyki w 2010 r. Nie wszyscy wiedzą, że wydana przez nas opinia na egzaminie nie pomoże – mówi Górska.
Dyskalkulia dotyczy ok. sześciu procent populacji. Według Instytutu Edukacji Matematycznej cierpią na nią dwa miliony Polaków, czytamy w artykule. |